Historia
<<powr鏒

 

Wspomnienie okupacyjne bytomskich nauczycieli

R騜ne drogi prowadzi造 nauczycieli do Bytomia w 1945 roku. Ich prze篡cia wojenne by造 podstaw i wyznacznikiem do p騧niejszego zaanga穎wania si w tworzenie polskiej o鈍iaty w Bytomiu i Radzionkowie.

Nauczyciele Ci byli pionierami zar闚no w organizowaniu szkole, kultury, administracji i gospodarki polskiej w Bytomiu i okolicy. Byli przede wszystkim pionierami w powstawaniu zwi您ku zawodowego nauczycieli. Z ich inicjatywy utworzy si pod koniec marca 1945 roku Oddzia Grodzki (Miejski) i Powiatowy ZNP w Bytomiu. W wi瘯szo軼i tw鏎cami ZNP w Bytomiu byli TON-owcy i "ludzie, kt鏎zy przeszli gehenn oboz闚 koncentracyjnych i innych wi瞛ie, uciekinierzy - sybiracy" repatrianci z Kres闚 Wschodnich, 穎軟ierze podziemia lub zwolnieni z wojska. Ten tygiel powoli, ale systematycznie si scala i organizowa. Dowodem tego by造 dzia豉j帷e polskie szko造 i organizacja polskich nauczycieli ju pod koniec marca i na pocz徠ku kwietnia 1945 roku. 砰cie nauczyciela nie mo瞠 mie pustki, nauczyciel polski musia dzia豉 nawet w skrajnie niebezpiecznych warunkach - okupacji hitlerowskiej.

A oto wspomnienia okupacyjne niekt鏎ych nauczycieli.



Kol. Barabasz Bogumi豉 bardzo szczeg馧owo wspomina lata wojny i okupacji - 1939-1945.

... Wojna wisia豉 na w這sku. Wr鏂i豉m do Korczowy- wsi, gdzie przez ostatnie dwa lata uczy豉m dzieci polskie i ukrai雟kie. Zostawi豉m tam moje rzeczy osobiste a przede wszystkim ukochane harcerstwo. Harcerstwo i inne polskie organizacje by造 w pogotowiu. Przydzielona zosta豉m do prac na dworcu kolejowym z uwagi na stacjonuj帷e tam trzy pu趾i wojska polskiego.

Pami皻am w domu okleja豉m okna paskami papieru. Radio og這si這 mobilizacj wojenna. Wojska niemieckie wkroczy造 w granice Polski. Bardzo prze篡wali鄉y obron Westerplatte i Gdyni. Podpisany tajny uk豉d Niemiec ze Zwi您kiem Radzieckim nas dobi. Na wschodnie tereny naszej Ojczyzny wkroczy造 oddzia造 sowieckie. Musia豉m ucieka z Korczowej do rodzic闚, do Stryja i szuka pracy. W mie軼ie nie by這 pracy w szkole. Likwidowano polskie szko造, powstawa造 ukrai雟kie. Przyj窸am prac w szkole polskiej w Daszawie w o鈔odku gazownictwa ziemnego. Kierownik szko造 z 穎n uczy w g堯wnym budynku a ja w ekspon闚ce. Na zalecenia harcerskie rozpocz窸am tajne nauczanie najpierw w pie郾iach polskich, wierszach, legendach historycznych. Pocz徠kowo dzieci przychodzi造 swobodnie na zaj璚ia pozalekcyjne, aby uczy si historii polskiej, ale szko豉 polska zosta豉 zlikwidowana i dzieci i m這dzie zosta豉 przeprowadzona do szko造 ukrai雟kiej. Nie by豉m w stanie wykona polecenia swojego kierownika, zrobi to sam. Wiedzia豉m, 瞠 by豉m spalona - zrobili egzamin z j瞛yka ukrai雟kiego z moj m這dzie膨, kt鏎y nie wyszed wed逝g nich pozytywnie. Na zebraniu "Prospi趾i" (Ukrai雟ki Zwi您ek Nauczycielstwa) ja jedna nie zosta豉m przyj皻a na cz這nka. Czu豉m si odizolowana, ale nic sobie z tego nie robi豉m. Dalej pracowa豉m w szkole i mieszka豉m u kierownika szko造, a ka盥ej soboty autem gazonik闚 je寮zi豉m do rodzic闚 do Stryja. Zawsze czeka這 na mnie dw鏂h milicjant闚 ukrai雟kich, kt鏎zy przeprowadzali mnie pod bagnetami, g堯wn drog na posterunek, gdzie przeprowadzali kilkugodzinne rozmowy dotycz帷e kl瘰ki polskiej armii i ich zaw豉dni璚ia t ziemi. Ko鎍zyli przes逝chania po godzinie 22-ej i my郵eli, 瞠 mnie z豉mi i nie pojad do domu, ale auto gazonik闚 czeka這, 瞠by mnie zawie潭 do Stryja. Ten proceder by stale powtarzany, przyzwyczai豉m si a Polacy w biedzie s razem. Rok 1940 by pierwszym rokiem wywozu Polak闚 z tego terenu na Sybir. Jednego razu podszed do mnie Rosjanin Szwydenko pytaj帷 mnie o miejsce zamieszkania rodzic闚, powiedzia豉m adres a on odszed. Na nast瘼ny dzie, gdy przysz豉m ze szko造 zasta豉m matk, kt鏎a powiedzia豉 mi, 瞠 by nauczyciel, kt鏎y w sekrecie powiedzia jej, 瞠 jestem na li軼ie wywozu na Sybir i dlatego spakowa豉 mi najpotrzebniejsze rzeczy na t hiobow podr騜. Tak瞠 Polacy daszawscy przygotowani byli na wyw霩k w tym dniu. Ubra豉m si w futrzane okrycie, zgasi豉m 鈍iat這 i stan窸am w oknie, czeka豉m na wyw霩kowe auto. Mama, jak i ja nie umia造鄉y p豉ka. Mama le瘸豉 krzy瞠m na pod這dze i modli豉 si. Oczekiwane auto nie zatrzyma這 si i do dzisiaj nie wiem, kto to zrobi - opieka boska. Nied逝go po tym mia豉m w Daszawie okropne prze篡cie. Po lekcjach wst徙i豉m do kole瘸nki Ukrainki, kt鏎a by豉 穎n polskiego oficera i niespodziewanie wszed mocno podchmielony 穎軟ierz radziecki, podszed do mnie z wyci庵ni皻 broni, odbezpieczy j i przy這篡 do mojej piersi, i powiedzia "co wy na to gieroj", patrzy豉m twardo w jego oczy, my郵a豉m, 瞠 to bardzo d逝go, wreszcie opu軼i bro, ja zemdla豉m a on wyszed.

Dotrwa豉m w tej szkole do ko鎍a roku szkolnego i przeniesiono mnie do polskiej szko造 w Morsztynie, kt鏎a zosta豉 wkr鏒ce zlikwidowana a mnie przerzucili nie pytaj帷 si o zgod do szko造 ukrai雟kiej w Bolechowie.

Ten okres by dla mnie bardzo ci篹ki, odizolowana, daleko od rodzinnego domu musia豉m siedzie jak mysz pod miot陰. W tym czasie klarowa造 si uk豉dy sprzymierze鎍闚 przeciw Polakom. Armia niemiecka zaj窸a tereny do rzeki Stryj, po drodze zbombardowa豉 mosty i uszkodzi豉 drogi. Wobec tego nie wr鏂i豉m do pracy nauczycielskiej, zosta豉m przez Arbeitsamt oddana do obozu pracy prowadzonego przez Hochtiff do budowy mostu w Stryszawie Wa積ej. Mia豉m tu bratni dusz Stef Iglick, tak瞠 napi皻nowan harcerk. Kilka tygodni pracy kilofem w 50 stopniowym mrozie i wytrzyma這嗆 moich chorych n鏬 i r彗 wyko鎍zy豉 si. Upad豉m bez czucia w 郾ieg, a nadzoruj帷y Niemiec wali mnie kolb, nie 瘸逝j帷 raz闚. Stefa przybieg豉 z pomoc, za豉twi豉 z kierowc transportu i odstawi豉 do rodzic闚. Dzi瘯i znajomo軼i matka za豉twi豉 mi leczenie - k徙iele borowinowe w uzdrowisku w Morsztynie i po pewnym czasie powoli wraca這 mi czucie n鏬 i r彗, i z pomoc zacz窸am stawia kroki, to trwa這 oko這 roku. Hochtiff skre郵i mnie na podstawie 鈍iadectwa lekarskiego z rejestru. Podj窸am prace w prywatnej kancelarii adwokackiej jako sekretarka i w ten spos鏏 mia豉m spok鎩 z Arbeitamtem.

W tym czasie m鎩 ojciec ob這積ie chorowa, ale cieszy si z kl瘰ki Hitlera pod Staliningradem, niestety zmar w 1943 roku. Sta豉m si g這w rodziny. W kancelarii adwokackiej mia豉m dobre warunki do tajnego nauczania. Adwokat by obecny do godziny 13 -tej, wi璚 mog豉m swobodnie pracowa z dzie熤i do godziny 17-tej. W mi璠zyczasie za豉twia豉m interesant闚. Jednego razu przysz造 do kancelarii dwie panie z ch這pcem, przedstawi造 si dowodem osobistym. M這dsza by豉 穎n kapitana Mikulskiego a ch這pak to jego syn, natomiast starsza pani to babcia. Prosi造 mnie, 瞠 chc zamieszka w Stryju, bo boj si by dalej w Stanis豉wowie. Zrobi豉m przys逝g stryjence, kt鏎a mia豉 komfortowe mieszkanie do wynaj璚ia i tam pos豉豉m rodzin kapitana. Po miesi帷u przyszed m這dzieniec z tajnej organizacji z ostrzegawcz wiadomo軼i, 瞠 lokatorzy stryjenki to 砰dzi, kt鏎zy dodatkowo kryj "kapitana" - lekarza. By to n騜 w serce. M鎩 rozm闚ca uspokoi mnie, 瞠 oni maj na uwadze t okoliczno嗆 i gdy ja nikomu nie pisn nawet rodzicom, to nikomu w這s z g這wy nie spadnie. Gdyby co si wydarzy這 b璠 na czas ostrze穎na. W tym niepokoju 篡豉m a do wkroczenie wojsk radzieckich w 1944 roku. Okaza這 si, 瞠 doktor Libesman ukrywa si z t tr鎩k. Kt鏎ego dnia przyszli do matki i czekali na mnie, 瞠by podzi瘯owa za uratowanie 篡cia.

Zosta豉m bez pracy, bo adwokat zlikwidowa kancelari. Zatrudni豉m si w przedsi瑿iorstwie rybnym Rybtrest, w kt鏎ym pracowa豉m na dnia repatriacji do Polski. Nast徙i造 aresztowania nauczycieli w polskiej dziesi璚iolatce przez w豉dze radzieckie. Aresztowali tak瞠 brata. Dowiedzia豉m si, 瞠 na ostatnim torze s przygotowane wagony do wyw霩ki. Porozumia豉m si ze znajomym piekarzem jak r闚nie z gazeciarzem - garbusem z mojej dru篡ny harcerskiej o dostarczanie plecak闚 z chlebem pod um闚ione miejsce pod murem dworca. Garbus by sprawdzony i wykona co do minuty zadanie. Chwyci豉m plecak i poczo貪a豉m si pod wagonami do ostatniego toru. Garnitur bydl璚ych wagon闚 by za豉dowany wi篥niami inteligencji stryjskiej. Zacz窸am od ostatniego wagonu rzucaj帷 po jednym chlebie, gdy opr騜ni豉m sz豉m po nast瘼ny plecak z chlebem i obdziela豉m nast瘼ne wagony. Swojego brata Bronka nie znalaz豉m. Z trzecim plecakiem nie dosz豉m, bo dw鏂h milicjant闚 z karabinami na ostro i psem, kt鏎y rzuci si na mnie i uniemo磧iwi mi dotarcie do brata. W drodze na komend spotka豉m w takiej samej asy軼ie matk i bratow id帷e w tym samym kierunku. Ich skierowali do aresztu piwnicznego, a mnie na pi皻ro do komendanta. Przywita mnie powiedzeniem "mamy was". Kaza wsi捷, zdj窸am p豉szcz, a 瞠 by豉m bez 郾iadania, zapyta豉m czy mog napi si kawy i zje嗆 kawa貫k chleba. Komendant zapyta czy da豉m do wagonu chleb dla brata - zrozumia豉m, 瞠 mnie szpiegowali - odpowiedzia豉m, 瞠 brata nie znalaz豉m. Na to powiedzia "do嗆 kuszenia", zacz掖 spisywa moje dane osobowe, na ko鎍u adres, na co ja "a po co wam adres". Kaza ubra si i wraca prosto do domu, bo brat "ju ujecha". Szybko zlecia豉m ze schod闚, ale przysz豉 mi my郵, 瞠 musz wydoby z piwnicy matk i bratow. Wr鏂i豉m do naczelnika z g這郾ym wyrzutem zapytania, co z wi瞛ionymi w piwnicy? Rozz這軼i豉m go swoj bezczelno軼i, chwyci mnie za ko軟ierz i zrzuci z ca陰 si豉 z g鏎y tak, 瞠 znalaz豉m si na dole. Skry豉m si za murem, tu przy wyj軼iu i czeka豉m na swoich. Wypu軼i je, a wi璚 moja sugestia nie zawiod豉. Chcia豉m je u軼iska, ale nie by豉m w stanie, nie pozwala b鏊 pot逝czonego cia豉. Dowiedzieli鄉y si, 瞠 wi篥niowie s drodze do Zwi您ku Radzieckiego - na Syberi. Matka zdecydowa豉 si, 瞠 nocnym poci庵iem wyjad do Lwowa do ciotki, bo za du穎 zrobi豉m. Po pewnym czasie przyjecha po mnie, bo komendant ju zosta za豉twiony - przekupiony - "na czym spocz掖 w domu jego wzrok, by這 jego".

Do czasu repatriacji prowadzi豉m tajne nauczanie. Stryjanie wstrzymywali si z repatriacj do centralnej Polski. Od brata Bronka nie mieli鄉y 瘸dnej wiadomo軼i. Towarzystwo Repatriacyjne namawia這 do wyjazdu, gdy wtedy gwarantowali zes豉鎍闚 do Polski. Zarejestrowali si prawie wszyscy Polacy. Profesor Patryna postanowi roz陰czy si z 穎n i dzie熤i, i umrze na ziemi swoich ojc闚. Dorobek dw鏂h dom闚 zmie軼ili鄉y w p馧wagonie, do tego przybory sanitarne oraz zapasy 篡wno軼i i wyruszyli鄉y. Krak闚 przywita nas wczesn wiosn 1945 roku. W Krakowie mieszkali鄉y przy ulicy D逝giej przez kilka miesi璚y. Po czym podj瘭i鄉y decyzj wyjazdu do Bytomia za namow s御iada, kt鏎y wr鏂i z objazdu miast 郵御kich i zarezerwowa dla nas mieszkanie z fortepianem. Zlikwidowali鄉y wynaj皻e mieszkanie w Krakowie sprzedali鄉y korzystnie meble i fortepian i po Dniu Zwyci瘰twa wyruszyli鄉y na 奸御k. Z pomoc repatriant闚 15 maja 1945 r zamieszkali鄉y w trzypokojowym zdewastowanym, ale umeblowanym mieszkaniu przy ul. Gustawstrasse 18.

Dalsze moje 篡cie i mojej rodziny zwi您ane by這 z Bytomiem i bytomsk o鈍iat, lecz nie zapomnia豉m tych okrutnych lat wojny i okupant闚...

Kol. Barabasz Bogus豉wa zmar豉 w czerwcu 2002 roku.

 

Kol. Dobrzy雟ka Marianna tak relacjonuje swoje wojenne prze篡cia.

Wybuch wojny odci掖 mnie od pracy nauczycielskiej, w powiecie Sierpc woj. warszawskim. Pozosta豉m w rodzinnej miejscowo軼i w Skale pod Ojcowem i tam od 17 wrze郾ia 1939 r uczy豉m w szkole powszechnej. W grudniu 1939 r z這篡豉m przysi璕 w Zwi您ku Walki Zbrojnej w Skale. Po przej軼iu przeszkolenia i egzaminu z sanitarki zosta豉m komendantk rejonow sanitariuszek lotnych na teren Ska造 i okolic. Opr鏂z zaanga穎wania liniowego prowadzi豉m intensywn prac organizacyjn. W Skale zorganizowa豉m 2 ko豉 sanitariuszek i przeszkoli豉m cz這nk闚 Ko豉. Tak瞠 za這篡豉m ko豉 sanitariuszek we wioskach: Go造szyn, Rzepkin, Owczary, Pieskowa Ska豉. R闚nocze郾ie kolportowa豉m podziemn pras, krzewi帷 ducha u rodak闚, 篡j帷ych w koszmarze okupacyjnych wydarze wysiedlonych ze 奸御ka. Za豉twi豉m u stolarza obstalunki na sporz康zenie noszy potrzebnych do wyposa瞠nia szpitali dla Ruchu Oporu. Zdobywa豉m materia i szy豉m z niego torby dla sanitariuszek. Ci窸am gaz na banda瞠, a potem stara豉m si przewie潭 je do Krakowa do sterylizacji. Z braku 鈔odk闚 komunikacyjnych przemierza豉m okolice pieszo.

Od stycznia 1940 roku prowadzi豉m zorganizowane tajne nauczanie w zakresie siedmioklasowej szko造 powszechnej przez ca陰 okupacj do ko鎍a tj. do 16.01.1945 roku. Uczy豉m 18 uczni闚. Oficjalnie pracowa豉m w szkole, a gdy by豉m zwolniona ze szko造, w mleczarni. Trzy razy by豉m zwalniana z pracy w szkole przez kolaboranta kierownika - Ukrai鎍a. Kierownik grozi, 瞠 wy郵e mnie do O鈍i璚imia. Ukrywa豉m si nie nocuj帷 w domu.

Pracuj帷 w mleczarni pomaga豉m wysiedlonym ze 奸御ka, za豉twiaj帷 imprzydzia kontyngentowy mleka. W domu rodzinnym wielokrotnie by豉 rewizja Niemc闚. Nic nie znaleziono, 瘸dna z kobiet nie wpad豉 w r璚e wroga - konspiracja by豉 ca趾owita. Gdy naje寮嬈a zala nasz kraj, rodzice byli bezradni i pytali si mnie prosz帷 o rad, jak maj chroni dzieci i zdobywa wiedz oPolsce, zachowa polsk kultur. Radzi豉m, aby schowa polskie podr璚zniki iz matkami je przerabia. Rodzice prosili mnie abym zast徙i豉 ich w nauce i tak si zacz窸o. Kilkoro dzieci przychodzi這 do mnie, do domu. Do innych chodzi豉m sama. Raz wystraszy豉m si, gdy sz豉m do Rynku ulic w Skale, drog zast徙i mi jaki obcy policjant. Powiedzia, 瞠 jestem nauczycielk. Zd瑿ia豉m i czeka豉m co dalej? Nast瘼nie dowiedzia豉m si, 瞠 teraz ma prac w Skale i chcia豚y, 瞠by jego syn uczy si po dawnemu, po polsku. Odetchn窸am i powoli uspokoi豉m si widz帷 cz這wieka uczciwego.

By to nowy komendant na posterunku w Skale. Od jego 穎ny dowiedzia豉m si, kiedy Niemcy przyjad z Krakowa 豉pa m這dzie na roboty do Niemiec. Zwykle w nocy to czyniono, wi璚 ja przekazywa豉m informacje a sama nie spa豉m w domu. Moich uczni闚 przybywa這. Uczy豉m tak瞠 czw鏎k dzieci dr.Gaszkowskiego ze Stargardu, wysiedlonego z ca陰 rodzin do G.G. Z rodzin t prze篡豉m wiele pi瘯nych chwil, ju po zako鎍zeniu wojny.

W 1944 roku podczas zaj耩 w terenie uleg豉m wypadkowi, pot逝k豉m siiz豉ma豉m ostatnie kr璕i kr璕os逝pa - ale jako si wykaraska豉m ipokr鏒kim czasie by豉m zdolna do wype軟iania zada. W czasie walk wyzwole鎍zych wnocy z 16 na 17 stycznia 1945 roku kilka os鏏 w Skale zosta這 rannych. Z kole瘸nk za豉twi豉m u radzieckich w豉dz wojskowych pomoc lekarsk dla poranionych i przewiezienie dw鏂h os鏏 do szpitala wMiechowie na operacj. Te poranione osoby to byli wysiedleni mieszka鎍y zWarszawy po Powstaniu Warszawskim.
Nareszcie zostali鄉y wyzwoleni, podj窸am prac nauczycielki w szkole w Skale, a nast瘼nie przenios豉m si do Bytomia.

Kol. Marianna Dobrzy雟ka zmar豉 w 2004r.

 

Kol. Aniela Polo雟ka bardzo kr鏒ko, wr璚z zdawkowo opisuje swoje wojenne prze篡cia. Pisze:

Po uko鎍zeniu Seminarium Nauczycielskiego wKrakowie i po d逝gim okresie bez pracy, bo dla dzieci ch這pskich etat闚 wszkole nie by這, otrzyma豉m posad nauczyciela w szkole w Miasteczku 奸御kim. Poza nauk w szkole zosta豉m wybrana na prezesk ko豉 M這dych Polek. W pracy tej mia豉m du瞠 osi庵ni璚ia. Po przy陰czeniu Zaolzia do Polski w豉dze szkolne wys豉造 mnie na Zaolzie w celu organizowania szko造 polskiej. Pracowa豉m w Niemieckiej Lutyni. Z chwil wybuchu II Wojny 安iatowej musieli鄉y uchodzi zostawiaj帷 ca造 dobytek do Generalnej Guberni. Przybyli鄉y na wie Do喚ga, gdzie rozpocz瘭i鄉y swoj nauczycielsk prac, zorganizowali鄉y tajne nauczanie. Jednak w豉dze niemieckie wytropi造 moj prac. Przede wszystkim za to, 瞠pe軟i豉m funkcj prezeski M這dych Polek na 奸御ku oraz za wsp馧organizowanie tajnego nauczania. Zacz窸y si dla nas nauczycieli czasy wi璚ej ni przykre. Ci庵貫 ukrywanie si, g堯d, poni瘸nie itp. Tych detali opisywa nie b璠, bo to, co prze篡wali鄉y, prze篡wali wszyscy polscy nauczyciele. Znale幢i si jednak dobrzy ludzie, kt鏎zy nas obronili i pomogli prze篡. Po wyzwoleniu zacz窸am prac w Bytomiu w Szkole Podstawowej iLiceum Og鏊nokszta販帷ym. Uczy豉m j瞛yka polskiego i w tym kierunku pracowa豉m nad sob.

Kol. Aniela Polo雟ka zmar豉 w 2001r.

 

Kol. Kazimiera Berezowska swoje prze篡cia wojenne zrelacjonowa豉 wszerszym kontek軼ie wydarze wojennych w Stanis豉wowie na Ukrainie Zachodniej.

Uko鎍zy豉m pierwszy rok Pa雟twowego Pedagogium w Krakowie. Wakacje sp璠zi豉m w domu. Zbli瘸 si koniec miesi帷a sierpnia i my郵 ju owyje寮zie do Krakowa. Co wisi w powietrzu. Mobilizacja, rezerwa dowojska. No i sta這 si... 1 wrze郾ia 1939 rok - wojna. Niemcy napad造 nanasz Ojczyzn. Nie pojecha豉m ju do Krakowa. Przez radio komunikaty or騜nej tre軼i wojskowej, ostrzegawczej. Syrena kolejowa og豉sza alarm, bombowce nadlatuj i bombarduj mosty. Mijaj dni. Z zachodnich ziem wojew鏚ztwa krakowskiego uciekaj mieszka鎍y przed Niemcami i wojn. Rozgardiasz, uciekinierzy powracaj do swoich dom闚. Za kilka dni pojawiaj si polscy 穎軟ierze pod armat zaprz篹on w dwie pary koni. Skrywaj j穎軟ierze pod wielkimi koronami kasztanowc闚 przed bombowcami. Pytamy 穎軟ierzy:

- dlaczego uciekacie? Odpowiedz taka: prosz pa雟twa wr鏬 atakuje, naciera a nam ka膨 czy軼i bro! Odpocz瘭i, odjechali. Po kilku dniach nowa grupa 穎軟ierzy zatrzymuje si na naszym podw鏎zu. Pytamy: "dlaczego si nie bronicie?" Odpowiedz: "My by鄉y si bronili, ale nie ma nami kto dowodzi" Straszne i smutne te s這wa. W ko鎍u nie pami皻am, kt鏎ego to by這 dnia - wkraczaj 穎軟ierze radzieccy. Wojna sko鎍zona. Ukrai鎍y ciesz si i my郵, 瞠 zdob璠 woln Ukrain, z opaskami 鄴速o-niebieskimi tworz milicj.

Id g堯wn ulic i widz - prowadz naszych 穎軟ierzy rozbrojonych. ㄋy pop造n窸y mi po policzkach. Grup t skierowali na teren kolejowy i za豉dowali do towarowych wagon闚. Widzia豉m to. Pomy郵a豉m - co tu robi? Jakpom鏂? Poniewa wie郾iaczki przynios造 na sprzeda warzywa, jaja, pomidory, cebul, to kupi豉m je a matka przygotowa豉 jajecznic. Do s這ik闚 na這篡豉m jajecznicy, wzi窸am troch chleba i posz豉m do wagon闚. Sowieccy 穎軟ierze pozwolili mi nawet doj嗆 do wagon闚 i poda jedzenie. Dzi przychodzi mi na my郵, czy byli i inni, kt鏎zy pomagali 穎軟ierzom. Wagony odje盥瘸造, przyje盥瘸造, nie wiedzieli co maj zrobi z naszymi 穎軟ierzami. W ko鎍u odjechali nie wiadomo w jakim kierunku.

Rozpocz窸o si 篡cie pod w豉dz radzieck. Pocz徠kowo by這 prawie normalnie. By造 sklepy, targ, dzieci chodzi造 do szko造, uczy造 nauczycielki Polki, otwarte ko軼io造 i cerkwie, nie wywozili ksi篹y.

Kt鏎ego dnia wywie幢i 穎n chor捫ego ze s逝膨c a do jej mieszkania wprowadzi si milicjant Buka軟ikow. Po wielu tygodniach, czy miesi帷ach, przyszed do nas list od 穎ny chor捫ego z Kazachstanu. Zapami皻a豉m tylko zdanie: jak tu smutno, nie ma drzew, nie ma czym pali... Od tej pory zacz窸o si wszystko zmienia na niekorzy嗆 dla Polak闚. Kogo wywie幢i, kto znika, zamkni皻o polskie szko造, wywieziono ksi篹y. Pech chcia, 瞠 zachorowa豉m najpierw na paratyfusa a nast瘼nie na prawdziwy tyfus. Zawie幢i mnie doszpitala zaka幡ego za miasto. Dowiedzia豉m si, 瞠 mieli ze mn wiele k這pot闚, ale wyzdrowia豉m i po d逝gim czasie wr鏂i豉m do domu. Powyzdrowieniu i og鏊nej poprawie zapisa豉m si do sp馧dzielni Artel. Dostawa豉m prac do domu, otrzymywa豉m materia oraz kolorowe nici iwyszywa豉m wzory na m瘰kich koszulach oraz portriery do drzwi.

Tak toczy這 si 篡cie. A nadszed 22 czerwca 1941 r. Wychodzi豉m z ko軼io豉 a na drodze wielki ruch wojskowych pojazd闚. Dowiedzia豉m si, 瞠 Niemcy zdradziecko napad造 na Zw. Radziecki. Brak organizacji i obrony. Sowieci swoje rodziny natychmiast wysy豉li a sami zostawali do ostatniej chwili. R闚nie nasz s御iad milicjant z rewolwerem w r瘯u zacz掖 dobija sidonaszych drzwi. Ojciec zdoby si na odwag i otworzy. Milicjant da tacie 20 rubli, 瞠by wstawi szyb w kuchni i powiedzia: my tu wr鏂imy ipobieg. Sowieci otworzyli magazyn 篡wno軼iowy, aby ludzie zabrali co kto iile chce, by Niemcom si nie dosta這. Jeste鄉y przez pewien czas bez w豉dzy. Wkraczaj W璕rzy. Ucieszyli鄉y si, 瞠 to oni a nie Niemcy, ale po kilku dniach pop璠zili ich na wsch鏚. Zacz窸a si straszna okupacja niemiecka. Niemcy rozpoczynaj rz康y od nast瘼uj帷ego zarz康zenia: a) Aparaty radiowe odnie嗆 na poczt, b) nauczyciele i profesorowie maj zg這si si w Gimnazjum przy ulicy Sapie篡雟kiej, bo b璠 nadal pracowa. Poszli. Dlaczego uwierzyli Niemcom? Nikt nikogo ju nie zobaczy. Nikt nie wr鏂i do domu. Ale kt鏎ego dnia dowiedzieli鄉y si, 瞠 robotnik, kt鏎y szed wcze郾ie do pracy widzia czarn bud i s造sza krzyk "My nie 砰dzi" i wyrzuci przez szpar w brezencie ksi捫eczk do nabo瞠雟twa. Wywie幢i ich nie wiadomo dok康, nie by這 鈍iadk闚. A jednak znalaz si jeden, kt鏎y cudem unikn掖 rozstrzelania i po wielu latach, gdy Ukraina sta si niepodleg豉 wskaza miejsce pomordowanych pedagog闚, przez zbrodniarzy niemieckich. Komisja do Spraw Zbrodni, przeciwko ludzko軼i odkry豉 groby pomordowanych i tak wyja郾i豉 si sprawa zbrodni na pedagogach ze Stanis豉wowa i okolicznych wsi.

Mieli鄉y k這poty z wy篡wieniem, 篡wno嗆 by豉 na kartki, ale tylko dlaNiemc闚 i Volksdevtschy a Polacy mieli tylko czarny chleb, sacharyn i margaryn. Ch這pi nie chcieli sprzedawa swoich produkt闚 za pieni康ze. Nasta handel wymienny. Pozbyli鄉y si maszyny do szycia za worek ziemniak闚, troch warzyw i cebuli, i kilka kilogram闚 r帳anki. Starczy這 to na pewien czas. Trzeba by這 bardzo oszcz璠za. Matka po umyciu ziemniak闚 suszy豉 obierki, kt鏎e przekr璚a豉 przez maszynk na m彗 i przy pomocy wody piek豉 placki na blasze. Mo積a by這 ryzykowa i pojecha w teren, by od gospodarza wymieni sukienk czy inne sprz皻y na m彗 lub jajka. Te podr騜e ko鎍zy造 si fiaskiem, bo do poci庵u wpadali "szucpolicaj" i wszystko odbierali. Tak si sta這, gdy z ojcem wracali鄉y ze wsi. Co tu je嗆? Z kole瘸nk ruszy造鄉y na wie do znajomej baby jej matki na wykopki. Nasza praca polega豉 na zbieraniu ziemniak闚 wykopanych przez ch這pk. Dosta造鄉y p馧 worka ziemniak闚 i troch warzyw, cebuli. Ci篹ko by這 nie嗆 do domu ten cenny towar, zw豉szcza gdy trzeba by這 przej嗆 po k豉dce zniszczonego mostu. Ale jako uda這 si. By這 co je嗆. S逝chy chodzi造, 瞠 Niemcy chodz po domach i zabieraj dziewcz皻a. 砰wno嗆 sko鎍zy豉 si trzeba by這 co zrobi. Strach. Posz豉m do Arbeitamtu, a tam siedzi kole瘸nka z gimnazjum. Pytam, masz co dla mnie, pisz na maszynie. Mia豉m szcz窷cie. Potrzebna sekretarka w Ligenszafcie tzn. maj徠ku. Maj徠ek znajdowa si za miastem 2-3 kilometry. Administratorem maj徠ku by Austriak - baron. W ka盥ym maj徠ku rz康c by Polak. W naszym Wo販zy鎍u by豉 administracja. W piwnicy by pokoik i urz璠owali鄉y: ja i buchalter. Na naszym terenie by豉 gorzelnia. Moja praca polega豉 na sporz康zaniu listy zbiorczej na podstawie raport闚 wszystkich maj徠k闚, dotyczy造 one stanu byd豉, koni, zasiew闚. Te raporty otrzymywa szef w mie軼ie z "trupi czaszk". W ogrodzie pracowa造 dziewcz皻a i ch這pcy z pobliskich dom闚 i nie obawiali si, 瞠 wy郵 ich do Niemiec na roboty. Ogrodnikiem by te Polak. W naszym maj徠ku by te Polak i jako asystent barona je寮zi po maj徠ku. Nasta造 dla mojej rodziny dobre czasy. Co dzie dostawa豉m litr mleka a jako deputat pszenic. Ojciec sporz康zi m造nek, w kt鏎ym me陶 pszenic na m彗 a matka gotowa豉 z niej cuda: pierogi, kluseczki itp.

Nadesz豉 jesie i z jednego folwarku Tuzin rz康ca przywi霩 ziemniaki i warzywa na zim. Matka p騧niej powiedzia豉: ty uratowa豉 nas od 鄉ierci g這dowej.

Chcia豉bym napisa kilka s堯w o 砰dach w naszej miejscowo軼i. Niemcy na pocz徠ku utworzyli getto w cz窷ci miasta bli瞠j rzeki. By豉 to ulica Belwederska. Mieszkali tam kiedy biedacy. Niemcy pozostawili im jedn piekarni i jeden sklep spo篡wczy, ma陰 szk馧k i pomieszczenie, w kt鏎ym modlili si. Jednego razu id帷 ulic widzia豉m, na tym samym odcinku, kt鏎ym szli nasi 穎軟ierze, grup 砰d闚 deportowanych przez Niemc闚 i p璠zonych dowagon闚 bydl璚ych za mostem kolejowym. Transport ten pojecha do Lublina. Nied逝go po tym podpalono getto a do uciekaj帷ych 砰d闚 strzelano. Tak zlikwidowano problem 篡dowski w Stanis豉wowie. Jeszcze trudniejsze sprawy by造 mi璠zy Ukrai鎍ami a Polakami. Jednego razu s御iad powiedzia ojcu, 瞠by zaopatrzy si w siekier, bo Ukrai鎍y planuj napad na nas. Poznacie po opaskach bia這-czerwonych. Domy郵i豉m si, 瞠 nale篡 do podziemia. Ojciec przygotowa odpowiedni bro, ale na nic by si zda豉, bo chocia瘺y 2 zbir闚 wywa篡這 drzwi to i tak by這by po nas. Ale Ukrai鎍y si rozmy郵ili a s御iad powiedzia, 瞠 napad odwo豉no. W folwarkach nale膨cych do naszej administracji te mordowano Polak闚. W Uzinie zamordowano starego rz康c, w Koszyk闚ce ch這paka i dziewczyn, w Pawe販zu sp璠zili Polak闚 wraz z dzie熤i i podpalili. W pobliskiej wsi syn zabi matk, bo by豉 Laszk. Taki by zwyczaj w rodzinach mieszanych, 瞠 syn szed za ojcem ac鏎ka za matk. R闚nie ch這pka Ukrainka, u kt鏎ej z kole瘸nk by造鄉y nawykopkach ostrzega豉 nas, 瞠by nie przychodzi na wie, bo mo瞠 by niebezpiecznie. Zdarza這 si, 瞠 nie wszyscy Ukrai鎍y byli 幢i i mordowali.

Mija造 miesi帷e, wiosna, lato a z nim zmiany. Koniec okupacji niemieckiej. Armia Czerwona p璠zi豉 co si, Niemcy uciekali, a na naszym podw鏎ku zn闚 zatrzyma豉 si grupa 穎軟ierzy. Pami皻am 26 lipca 1944 r dzie wyzwolenia naszego miasta. Nasz uliczk p璠zi 穎軟ierz z karabinem w r瘯u ipyta: "Frycy nit". Dow鏚ca grupy 穎軟ierzy radzieckich, kt鏎a zatrzyma豉 si na naszym podw鏎ku pyta: "Do Berlina daleko?" - a p騧niej odpowiedzia my na tej ziemi niemieckiej b璠ziemy robi to samo, co oni robili na naszej. Powyzwoleniu zacz窸am organizowanie normalnej pracy. Zorganizowa豉m polskie przedszkole i zosta豉m jego kierowniczk. Mia豉m dwie grupy, m這dsze i starsze. Codziennie chodzi豉m po przydzia造 篡wno軼i. Na zim przydzielono mi drzewo na opa. By這 ci篹ko. 8 maja 1945 roku koniec wojny, radosna strzelanina. Ojciec i ja pracujemy jeszcze, ale przygotowujemy si do wyjazdu do Polski. Sprzedajemy mniej potrzebne sprz皻y a kupujemy 篡wno嗆.

Jest sierpie, ojciec otrzyma wagon. Z nami wyje盥瘸j dwie siostry matki, oraz rodzina kolegi ojca. Tym samym transportem wyje盥瘸j ksi篹a z naszej parafii. Mamy jecha do G這gowa. Jest koniec sierpnia, mamy post鎩 wTarnowskich G鏎ach. Przez wagony przechodzi wiadomo嗆, 瞠 tam jest niebezpiecznie. Matka zdecydowa豉 si, 瞠 zostaje w Tarnowskich G鏎ach, a ja od wrze郾ia rozpocz窸am prac w szkole, w Radzionkowie.

 

Zwyczajne, lecz konkretne s wspomnienia nauczycielki tajnego nauczania z czas闚 okupacji, z Jas豉 i okolic kol. Heleny Birowej, mieszkaj帷ej do dzi w Bytomiu.

By豉m m這d "鈍ie穎 upieczon" nauczycielk, studia pedagogiczne uko鎍zy豉m tu przed wojn. Prowadzi豉m tajne komplety w Ja郵e wmieszkaniu prywatnym, potem los rzuci mnie do wsi Sko這szyn naPodkarpaciu w powiecie Jas這. W 1942r. jako m這da nauczycielka dosta豉m tam prac w Szkole Podstawowej, uczy豉m J瞛yka polskiego. Zapozna豉m sizw豉軼icielk folwarku p. Hajduk Stefani, kt鏎a posy豉豉 do szko造 3dzieci. Zdaj帷 sobie spraw z okrojonego programu prosi豉, abym doucza豉 dzieci w domu. Zorganizowa豉 pok鎩 - klas, do kt鏎ej przychodzi豉 gromadka dzieci. Z dnia na dzie dzieci dochodzi這 coraz wi璚ej. Kiedy front wojsk zbli瘸 si ze Wschodu coraz cz窷ciej Niemcy w瘰zyli po domach za akowcami. Wprzedostatnim roku wojny front d逝go sta w Karpatach. Toczy造 si ci篹kie walki o Prze喚cz Dukielsk. Na folwarku przez 8 miesi璚y kwaterowa sztab wojskowy, zajmowa parter folwarku. Prosz sobie wyobrazi, podczas gdy jedno skrzyd這 folwarku zajmowali Niemcy, w drugim - prowadzi豉m tajne nauczanie m. in. Z j瞛yka polskiego, historii, literatury ojczystej pod pretekstem wsp鏊nych zabaw i opieki nad dzie熤i. Nauczanie sta這 si niebezpieczne. Dzieci zorganizowa造 st鎩ki, kt鏎e pilnowa造 i ostrzega造 nas jak zbli瘸 siniemiecki oficer. Miejsce ksi捫ek i zeszyt闚 zajmowa造 gry, zabawki i酥iewy. Niemcy w ko鎍u odkryli nauczanie, ale na razie je tolerowali, bo front stan掖 przed Jas貫m. Tajne nauczanie w strefie przyfrontowej - najsurowiej zakazana dzia豉lno嗆. Obowi您ywa造 wszak prawa wojenne, s康 wojskowy ikula r闚noznaczne z przekazaniem gestapo. Zrobi這 si gor帷o. Jas這 zburzono ispalono. Przenie郵i鄉y klas w "g鏎ki" o p馧 kilometra za Sko這szyn i tam do wyzwolenia by造 lekcje. Kobieta samotna, kt鏎a nam udziela豉 izby dostawa豉 od dzieci fasol, s這nin. Dzieci co mog造 to dawa造 i by造 wdzi璚zne. A p騧niej przyjecha豉 na 奸御k do Bytomia...

 

Jednak losy okupacyjne i prze篡cia wojenne nauczycieli wry造 si im nazawsze i pozostawi造 w wielu przypadkach nie zagojone rany, samotno嗆, utracon m這do嗆, utracone szanse w 篡ciu osobistym i zawodowym, a tak瞠 nieuleczalne choroby. O tym 鈍iadcz spisane wspomnienia, kr鏒kie zapiski, lakoniczne stwierdzenia, a w wielu przypadkach niech耩 do podzielenia si w豉snymi prze篡ciami z lat wojny i okupacji z drugim cz這wiekiem.

Z wielu nauczycieli przyby造ch do Bytomia po II wojnie 鈍iatowej, dzia豉j帷ych w TON-ie, tworz帷ych polsk o鈍iat - szkolnictwo i pocz徠ki Oddzia逝 ZNP w Bytomiu, do chwili obecnej pozosta這 niewielu.
Dlatego chcia豉bym, aby te nieliczne wspomnienia, spisane na kilku kartach papieru by造 podzi瘯owaniem dla Nich, za to, co robili i pami璚i dla nowych pokole nauczycieli.


Wybra豉 i opracowa豉:
Irena Anczarska-Smandek

<<powr鏒 strona g堯wna do g鏎y